September 2, 2013 | by Martin Vlachynsky Print

Zachodnie rządy posunęły się do niekonwencjonalnych interwencji monetarnych od początku kryzysu finansowego. Luzowanie ilościowe (ang. quantitative easning), ograniczenia prywatności, kontrola kapitału i kryminalizacja transakcji gotówkowych zmusiły ludzi do poszukiwania lepszego pieniądza. Na szczęście dostępne są alternatywne możliwości.

Co raz więcej osób zwraca się w stronę Bitcoina lub podobnych krypto-walut. Bitcoin pozwala na transakcje za pomocą komputerów lub telefonów komórkowy bez udziału pośrednika finansowego. Nie jest to, na obecną chwilę, prawdziwy pieniądz. Jak na razie to przede wszystkim rodzaj klubu dla komputerowych maniaków, niektórych libertarian i małej liczby handlarzy nielegalnymi towarami. Ranga Bitcoina może jednak wzrosnąć, bo wypełnia on zapotrzebowanie na zdrowy pieniądz, który jest poza sferą manipulacji przez polityków i banki centralne.

Bitcoin posiada dwie cechy, których nie miała do tej pory żadna inna waluta. Nie jest oparty ani na konkretnym towarze, ani wspierany przez centralną władzę. Ma to swoje zalety. Towar może zostać skonfiskowany, a władza centralna może sprawować destrukcyjną kontrolę nad pieniądzem.

Bitcoin oferuje: możliwość zamiany wszystkich swoich środków na Bitcoiny, stworzenie hasła (nazywanego prywatnym kluczem w świecie Bitcoina) i przechowywanie całego majątku tak naprawdę we własnej głowie. Nie trzeba wszędzie nosić ze sobą plików komputerowych. Możemy wyobrazić sobie sieć Bitcoin’ów jako gigantyczny łańcuch informacji składający się z połączonych publicznych i prywatnych kodów. Jedyne co musisz zrobić to znaleźć komputer z dostępem do Internetu, ściągnąć jeden z wielu programów obsługujących Bitcoiny, dopasować swój klucz publiczny do klucza prywatnego i już możesz dokonywać transakcji tą walutą.

Bitcoin potencjalnie oferuje rozwiązanie problemów związanych z pieniędzmi opartymi na zaufaniu do emitenta (bez oparcia w kruszcu), ale nadal daleko mu do bycia prawdziwym pieniądzem. Pieniądz to: środek wymiany, jednostka rozrachunku i środek przechowywania wartości. Dany towar może mieć potencjał do bycia pieniądzem, ale jeśli nie jest powszechnie akceptowalny w handlu w konkretnym rejonie geograficznym, to nie można uznać go za pieniądz faktyczny.

Istnieje tutaj praktyczna zasada: jeśli możesz użyć czegoś do zapłaty za najnowszą nowinkę technologiczną w lokalnym sklepie oraz za kebab w barze na rogu ulicy to masz do czynienia z pieniądzem. Dzisiaj tylko pieniądze oparte na zaufaniu do emitenta wydawane przez banki centralne funkcjonują jak prawdziwe pieniądze w rozumieniu tej definicji. Jednak historia pokazuje, że poszczególne dobra mogą uzyskać charakter pieniężny w sposób nagły w określonych okolicznościach.

Mieszkańcy położonej na Pacyfiku wyspy Yap pokochali pewien typ skały. Sprowadzone rzadkie skały zostały pocięte w koliste kształty i stały się środkiem wymiany. Kiedy górnicy zaczęli sprowadzać coraz większe i większe kawałki, kamienie stały się zbyt ciężkie do przenoszenia. Wtedy wyspiarze biorący udział w handlu przestali nosić same kamienie, a jedynie prawa własności do nich. Znane są przypadki, w których kamienie zatonęły w oceanie, a prawa do nich pozostawały nadal w obiegu.

Ludzie pragną pieniądza rozwiązującego niedogodności związane z handlem barterowym. Kiedy zajdzie taka potrzeba przekształcają błyskawicznie pewne dobra na środki wymiany. W prawie wszystkich niemieckich obozach jenieckich w czasie II Wojny Światowej więźniowie spontanicznie stworzyli pieniądz oparty na papierosach. Doświadczali nawet inflacji, deflacji i prawa Greshama (według którego sztucznie przewartościowany „gorszy pieniądz” wypiera „lepszy pieniądz”).

Internet dał początek nowym formom, które uzyskały pewne cechy pieniężne, takim jak wirtualne waluty Linden Dollars (waluta używana w wirtualnym świecie Second Life – przyp. tłum.) czy złoto z gry komputerowej World of Warcraft, które mogą zostać całkiem łatwo wymienione na dolary czy euro. Powyższe “waluty” to tylko pieniądze w światach Yap, obozów jenieckich, Second Life i World of Warcraft. Nie można użyć ich do kupienia kebabu na rogu ulicy albo nowinki technologicznej w pobliskim centrum handlowym.

Co powstrzymuje Bitcoiny od stania się w pełni rozwiniętym i funkcjonalnym pieniądzem? Wymagają one więcej umiejętności technicznych niż tradycyjna gotówka czy transakcje bankowe. Poza tym potrzeba jeszcze większej wiedzy aby utrzymać rzeczywistą anonimowość transakcji. Jest to realny koszt dla potencjalnych użytkowników, co ogranicza ich liczbę.

Mimo tych niedogodności Bitcoin znajduje użytkowników nawet wśród osób biedniejszych i słabiej wykształconych. Bitcoin zyskuje popularność w części krajów afrykańskich. Przy rosnących restrykcjach dotyczących przekazów pieniężnych do krajów z czarnej listy takich jak Somalia, Bitcoin oferuje alternatywne rozwiązanie dla tych, którzy potrzebują wysłać środki swoim, często zrozpaczonym, krewnym w ojczyźnie.

Ostatnie zdecydowane działania przeciwko wymianom Bitcoin’ów ze strony agencji rządu USA (na przykład przejęcie milionów dolarów z największej platformy wymiany MT Gox, który chwilowo zawiesiła operacje w dolarach amerykańskich) i bardziej subtelne niemieckie starania wprowadzenia Bitcoin’ów do oficjalnej finansowej rzeczywistości obrazują pierwsze konflikty między rządami a użytkownikami Bitcoin’ów. Rządzący będą najprawdopodobniej próbowali kontrolować lub tłumić popularność Bitcoin’ów przez nakładanie pośrednich kosztów na ich użytkowników. Część zaakceptuje te koszty i będzie postępować wedle nowych zasad. Możemy jednak spodziewać się oporu w formie innowacji, które poprawiają anonimowość i łatwość obsługi Bitcoina.

Trudno przewidzieć czy Bitcoin będzie dalej się rozwijać, czy może odejdzie w zapomnienie jako nudna i uregulowana, wirtualna waluta. Mimo wszystko projekt już teraz stał się sukcesem. To pionierski eksperyment demonstrujący, że masy ludzi są zdolne do stworzenia, i jak na razie utrzymania, zdecentralizowanych i technologicznie zaawansowanych prywatnych kanałów informacyjnych. Bitcoin to tylko jeden z przykładów tego fenomenu. Innymi są sieci „peer-to-peer” (P2P), TOR (dla anonimowości online) i druk 3D. Wszystkie one oferują nowoczesne narzędzia do opierania się Wielkiemu Bratu, który sam również jest wyposażony w pewne nowoczesne środki.

Za wcześnie żeby przewidzieć czy wszystkie wymienione narzędzia zagwarantują rozprzestrzenienie się wolności na świecie. Na pewno jednak pobudzą one dalsze wolnościowe wysiłki i działania.

Tłumaczyli: Patricia Pater i Marek Tatała

Martin Vlachynsky graduated from the Faculty of Economics and Administration Masaryk University in Brno, then completed his master studies at the University of Aberdeen. For several years he worked as a specialist in web marketing and social networking. His areas of focus at INESS include economic policy, energy and natural resources Learn More about Martin Vlachynsky >